W ramach Kodeksu postępowania dostawców firma Ford wymaga od swoich dostawców raportowania wszystkich ilości emisji, aby lepiej ocenić ich zbiorowy wpływ na środowisko. W 2024 roku producent samochodów poinformował, że otrzymał dane na temat emisji gazów cieplarnianych od 377 swoich dostawców, co stanowi wzrost o 20% w porównaniu do 2022 roku.
„Gdy polityka dostawcy nie spełnia wymagań i oczekiwań określonych w Kodeksie dostawcy, dostawca musi podjąć działania korygujące w celu wykazania ciągłego doskonalenia, z określonym terminem zgodności” — powiedziała firma Ford w oświadczeniu proxy na rok 2025.
Dodatkowo Ford zgodził się na zakup 10% niskowęglowego aluminium i prawie zerowej stali do 2030 roku, jak wskazano w raporcie zrównoważonego rozwoju. Firma podpisała również niezobowiązujące umowy ze strategicznymi dostawcami stali i pracuje nad partnerstwami na rzecz pozyskiwania aluminium, litu i miedzi.
Green Century Capital Management twierdzi, że pomimo obietnic producenta samochodów, Ford nie określił, jak uwzględni te działania związane ze stalą w swojej strategii redukcji emisji w łańcuchu dostaw, który odpowiada za 11% całkowitych emisji.
„Aby właściwie reagować na ryzyko i możliwości związane ze zmianami klimatycznymi, Ford powinien traktować emisje w łańcuchu dostaw z takimi samymi ambicjami, jak obecne wysiłki na rzecz ograniczenia ryzyka klimatycznego” — stwierdzono w propozycji akcjonariusza z Bostonu.
Green Century Capital Management twierdzi również, że Ford pozostaje w tyle za swoimi konkurentami, w szczególności Volvo i Mercedes-Benz, które dołączyły do ResponsibleSteel, globalnej inicjatywy dotyczącej standardów i certyfikacji.